Owszem,byłem przestraszony...tak przyznaję się...Ale z uśmiechem powiedziałem
-Jeju,moja dziewczyna to zombie,tylko takie ładne Zombie
-Ohhh -westchnęła Laurelin -Jakie to słodkie
-słodkie?bleh... -powiedziała Katarina
-Przecież Halloween ciągle trwa,to co my robimy?
-nie mam zbyt dużo pomysłów,idę się szykować- powiedziała Lili
-gdzie szykować? -zapytałem
-no na bal oczywiście,nie zapominaj o nim...
-no tak,dobra to ja też idę się przebrać
Wszyscy prawie odeszli,więc powiedziałem do Katariny
-Przyjdę po Ciebie pysiu
-Będę czekać
- - - - - - - - -- - - - - - - - - -- - - - - - -- - - - - -- -- -
Dotarliśmy z Kat, do sali balowej. Wielka arena stała się ciepłym i ozdobnym miejscem,dzieciaki Afrodyty
bardzo się postarały w tegorocznych przygotowaniach.Ale na takim balu,nie byliśmy sami.Byli też
bogowie i liczni herosi z obozu,zatem to nie mogło być skromne przyjęcie o jakim marzyłem.
Na sali zapadła cisza,muzyka zaczęła grać,ale nikt nawet bogowie,nie chcieli być pierwsi w tańcu
Każdy patrzył po sobie,zebrałem się na odwagę,podszedłem do Katariny i poprosiłem ją do tańca.
W mgnieniu oka zaczęła wirować wokół mnie,a chwilę potem kilku innych z naszego obozu zaczęło tańczyć.
Bal był dla mnie wspaniały,i po raz pierwszy tańczyłem a zarazem polubiłem.Mam nadzieję że jeszcze ktoś kiedyś zorganizuje takie zjawisko.
Dzisiejsze Halloween i bal średniowiecza powinien być zapisany na kartach historii obozu!
Prawdziwy świat jest tam, gdzie są potwory.Dopiero tam przekonujesz się, ile jesteś wart...Zostań jednym z nas i przeżyj swoją własną przygodę!
czwartek, 31 października 2013
Halloween c.d wersja Anastazji
Halloween było super. Zebraliśmy sporo cukierków. Tylko szkoda, że ja ich nie lubię. Jednak pomysł nastraszeniem nas był najlepszy. W życiu się tak nie wystraszyłam. Oczywiście na początku byłam złam, ale szybko mi minęło. W końcu to tylko zabawa.
- Katarina świetna z ciebie aktorka - powiedziałam do niej. Ponieważ świetnie zagrała. Mało kto tak dobrze umie udawać zombie.
- Ale Draco też dobrze udawał wystraszonego. Chodź dobrze wiedział - powiedział Austin. Szkoda, że Halloween jest tylko jedną noc. Dla mnie mógłby trwać wiecznie. Zawsze go lubiłam to przez jego aurę jaką otacza. Ponieważ w te jedną noc każdy może zmierzyć się ze swoim strachem. To od niego zależy, czy go pokona czy nie.
- Kto chce moje cukierki? - spytałam się. To nie będzie fair - Macie podzielcie się między sobą - podałam je Austin'owi, bo stał najbliżej mnie. Nie interesowało mnie czy po równo to zrobią czy nie.
Opowiadanie Draco
Halloween
Więc chodziłem z przyjaciółmi po obozie,przebrany za to (LINK DO PRZEBRANIA)
Co prawda,miałem normalny strój,wampir nie jest zły.Lili dobrała się do mnie idealnie (LINK)
Wyszliśmy z domku Zeusa,łapiąc przy okazji Sashę która za nic nie chciała iść i udaliśmy się w stronę domku Demeter,zapukaliśmy grzecznie,a gdy drzwi się otworzyły krzyknęliśmy:
-Cukierek albo psikus! -oczywiście za każdym razem dawali cukierki.Nie było z nami tylko Katariny,cóż była Laureli i Jack więc dziwne było że się nie pojawiła i nie dołączyła do zabawy.
Dziewczyny wyglądały tak pięknie że oczy nie szło oderwać,bo oczywiście zamiast założyć
coś normalnego,odsłoniły się że można było pożerać wzrokiem...Można bo oczywiście miałem Lili
która bacznie mnie obserwowała.Księżyc wszedł na mroczne niebo,pod nami snuła się mleczna mgła,która otulała swymi rękoma,nasze nogi.Kiedy mieliśmy już kosze cukierków usiedliśmy na dyniach które były przed polem truskawek,i patrzyliśmy na wielkie białe koło,wypełnione plamkami wyschniętych jezior...Gdy tak patrzyliśmy księżyc począł zmieniać kolor na pomarańczowy.(KLIK)
-piękny jest -powiedziała Anastazja
-i taki duży -dodała Alison
-Tak,nadszedł szczyt naszych polowań na cukierki,pora chować się w bezpieczne miejsce -powiedziałem
-ale czemu? -zapytała Lili
-To ty nie wiesz,zawsze w Halloween,gdy wchodzi pomarańczowy księżyc i oświetla nasze niebo,budzą się potwory,a zwierzęta jakie dotychczas nic nam nie mówiły,stają się dzikie i atakują
-Czemu tak jest? -zapytali
-To zapewne działanie pełni...
-A co się dzieje z ludźmi którzy się nie schowają? -zapytał Jack,patrząc niespokojnie za Katariną
-zamieniają się w Zombie,lub innego stwora
W krzakach usłyszeliśmy szmer,i powolne jęczenie
-braaaaaaiiiiinnnnssss,dajcie mi móóóózgiiii
Zza krzaków wyszła Katarina,Laureli krzyknęła:
-o matko!Kata to zombie,wiać!!!!
Wszyscy zaczęli szybko uciekać do pierwszego domku,ja biegłem z nimi,a Katarina po cichutku
uniosła się magią i leciała za nami
Zdyszani wpadliśmy taras,a Katarina weszła za nami i zaczęła się śmiać
Wszyscy zdziwieni i przerażeni patrzyli na nią,ja też się dołączyła i śmiałem się razem z nią
-O co chodzi? -zapytała przerażona Lili
-Kata wyjaśnisz?
-Wpadłam na pomysł by zrobić wam psikusa,kazałam Draco sprzedać głodny kawałek o potworach
a potem was wystraszyłam...żebyście widzieli wasze miny!
-To nie było śmieszne! -powiedzieli obrażeni
Ktoś dokończy?
pamiętajcie tematyka nadal halloween i jeszcze ta sama noc!
Więc chodziłem z przyjaciółmi po obozie,przebrany za to (LINK DO PRZEBRANIA)
Co prawda,miałem normalny strój,wampir nie jest zły.Lili dobrała się do mnie idealnie (LINK)
Wyszliśmy z domku Zeusa,łapiąc przy okazji Sashę która za nic nie chciała iść i udaliśmy się w stronę domku Demeter,zapukaliśmy grzecznie,a gdy drzwi się otworzyły krzyknęliśmy:
-Cukierek albo psikus! -oczywiście za każdym razem dawali cukierki.Nie było z nami tylko Katariny,cóż była Laureli i Jack więc dziwne było że się nie pojawiła i nie dołączyła do zabawy.
Dziewczyny wyglądały tak pięknie że oczy nie szło oderwać,bo oczywiście zamiast założyć
coś normalnego,odsłoniły się że można było pożerać wzrokiem...Można bo oczywiście miałem Lili
która bacznie mnie obserwowała.Księżyc wszedł na mroczne niebo,pod nami snuła się mleczna mgła,która otulała swymi rękoma,nasze nogi.Kiedy mieliśmy już kosze cukierków usiedliśmy na dyniach które były przed polem truskawek,i patrzyliśmy na wielkie białe koło,wypełnione plamkami wyschniętych jezior...Gdy tak patrzyliśmy księżyc począł zmieniać kolor na pomarańczowy.(KLIK)
-piękny jest -powiedziała Anastazja
-i taki duży -dodała Alison
-Tak,nadszedł szczyt naszych polowań na cukierki,pora chować się w bezpieczne miejsce -powiedziałem
-ale czemu? -zapytała Lili
-To ty nie wiesz,zawsze w Halloween,gdy wchodzi pomarańczowy księżyc i oświetla nasze niebo,budzą się potwory,a zwierzęta jakie dotychczas nic nam nie mówiły,stają się dzikie i atakują
-Czemu tak jest? -zapytali
-To zapewne działanie pełni...
-A co się dzieje z ludźmi którzy się nie schowają? -zapytał Jack,patrząc niespokojnie za Katariną
-zamieniają się w Zombie,lub innego stwora
W krzakach usłyszeliśmy szmer,i powolne jęczenie
-braaaaaaiiiiinnnnssss,dajcie mi móóóózgiiii
Zza krzaków wyszła Katarina,Laureli krzyknęła:
-o matko!Kata to zombie,wiać!!!!
Wszyscy zaczęli szybko uciekać do pierwszego domku,ja biegłem z nimi,a Katarina po cichutku
uniosła się magią i leciała za nami
Zdyszani wpadliśmy taras,a Katarina weszła za nami i zaczęła się śmiać
Wszyscy zdziwieni i przerażeni patrzyli na nią,ja też się dołączyła i śmiałem się razem z nią
-O co chodzi? -zapytała przerażona Lili
-Kata wyjaśnisz?
-Wpadłam na pomysł by zrobić wam psikusa,kazałam Draco sprzedać głodny kawałek o potworach
a potem was wystraszyłam...żebyście widzieli wasze miny!
-To nie było śmieszne! -powiedzieli obrażeni
Ktoś dokończy?
pamiętajcie tematyka nadal halloween i jeszcze ta sama noc!
Drodzy Herosi
Buuuu!
Nadeszły ciarki koszmarki!
Moi Herosi, Halloween czas zacząć!
Mam nadzieję że wasze koszyczki są przygotowane,
bo ilość smakołyków może wam się nie pomieścić...
zaczęliśmy Halloween o 17.00 kończymy o 19.55!
Trochę zabawy przed balem musi być...
Nadeszły ciarki koszmarki!
Moi Herosi, Halloween czas zacząć!
Mam nadzieję że wasze koszyczki są przygotowane,
bo ilość smakołyków może wam się nie pomieścić...
zaczęliśmy Halloween o 17.00 kończymy o 19.55!
Trochę zabawy przed balem musi być...
środa, 30 października 2013
Drodzy Herosi!
A więc tak,mam do was trzy sprawy
Pierwsza:
Jutro od 20.00 do... jest BAL ŚREDNIOWIECZA
więc zbłąkane osóbki bez pary proszę o dobranie się(albo to zrobia dzieci Afrodyty <3)
i nie ważne czy zaprosi chłopak czy dziewczyna,ważna jest zabawa!
Druga:
Jutro przed balem od 17.00 -19.50(dziewczyny muszą się wyszykować co nie?)
jest Halloween,czyli akcja "CUKIEREK ALBO PSIKUS!" (mogą być też DRACHMY :))
trzecia:
Czytając komentarze obozowiczów,wpadłam na pomysł iż można by było zrobić dwa konkursy!
1.Na króla i królową balu
2.Na najbardziej pomysłowy strój na Halloween
A NO I JESZCZE ZAPOMNIAŁABYM,MYŚLĘ ŻE JUTRO PO BALU BĘDZIE OSTATECZNE ROSTRZYGNIĘCIE BITWY O SZTANDAR! TAKŻE ZAPRASZAM WSZYSTKICH!
C.d Chris i Alison -Katarina
Rozmawiałam sobie spokojnie z Rhino i Nicole,takie tam zwykłe ploteczki z obozu...
bo przecież ja też lubię się choć raz na dzień zamienić w typową nastolatkę i ponarzekać na wszystko...
Kiedy tak rozmawiałam z dziewczynami,usłyszałam krzyki...kojarzyły mi się one,nie byłam jednak pewna
odwróciłam się i zobaczyłam Alison i Chrisa machających do mnie.Oderwałam się od dziewczyn i pobiegłam do nich.W moje ramiona wpadła Alison,o tak jak ja ją uwielbiam przytulać...Chrisa też nie oszczędziłam,
dałam mu małego całusa na powitanie
-Jeju,jak miło mi was znowu widzieć...Chris,wyładniałeś wiesz
-Kat,a ja myślałam że jesteś w innym mieście...a nie tu -powiedziała Alison
-A widzisz,jednak się myliłaś...no a wy?
-Okazało się że naszą matką jest Afrodyta,a nie Bella
-Zaprowadzić was do waszego nowego domu?
-Skoro chcesz
Udaliśmy się do domku Afrodyty.Gdy już tam byliśmy zapukałam ostrożnie w drzwi
-czego się boisz? -zapytał Chris
-Chmary dziewczyn które mają bzika na punkcie ubierania innych...a właśnie,poznacie swoje przyrodnie siostry. Najbardziej mi znana z nich to Kasandra,kolejna to chyba Fibi...nie wiem nie znam ich
Drzwi od domku otworzyły się,i stanęła w nich Kasandra
-Katarina,wrócił Ci rozum i będziesz dziewczyną? -powiedziała z podłym akcentem
-Oh daruj sobie,może następnym razem...mam dla ciebie niespodziankę
-Jaką?
-To jest Chris,twój przyrodni brat...a to Alison,twoja siostra
-Jeju,ale nie żartujesz?
-Nie
Wreszcie Chris i Alison weszli do domu...
-Wejdziesz? -spytała Kasandra
-Jasne...
Stanęłam obok Alison i powiedziałam;
-To co teraz zamierzasz/
-Wiesz wszystko tu jest dla mnie nowe,ale myślę że najpierw chcę poznać ludzi z obozu
Jak znasz mitologię,to połowę masz z głowy,bo ta druga to herosi tacy jak my
-Są tu tacy?
-Oczywiście
Alison?Chris?
bo przecież ja też lubię się choć raz na dzień zamienić w typową nastolatkę i ponarzekać na wszystko...
Kiedy tak rozmawiałam z dziewczynami,usłyszałam krzyki...kojarzyły mi się one,nie byłam jednak pewna
odwróciłam się i zobaczyłam Alison i Chrisa machających do mnie.Oderwałam się od dziewczyn i pobiegłam do nich.W moje ramiona wpadła Alison,o tak jak ja ją uwielbiam przytulać...Chrisa też nie oszczędziłam,
dałam mu małego całusa na powitanie
-Jeju,jak miło mi was znowu widzieć...Chris,wyładniałeś wiesz
-Kat,a ja myślałam że jesteś w innym mieście...a nie tu -powiedziała Alison
-A widzisz,jednak się myliłaś...no a wy?
-Okazało się że naszą matką jest Afrodyta,a nie Bella
-Zaprowadzić was do waszego nowego domu?
-Skoro chcesz
Udaliśmy się do domku Afrodyty.Gdy już tam byliśmy zapukałam ostrożnie w drzwi
-czego się boisz? -zapytał Chris
-Chmary dziewczyn które mają bzika na punkcie ubierania innych...a właśnie,poznacie swoje przyrodnie siostry. Najbardziej mi znana z nich to Kasandra,kolejna to chyba Fibi...nie wiem nie znam ich
Drzwi od domku otworzyły się,i stanęła w nich Kasandra
-Katarina,wrócił Ci rozum i będziesz dziewczyną? -powiedziała z podłym akcentem
-Oh daruj sobie,może następnym razem...mam dla ciebie niespodziankę
-Jaką?
-To jest Chris,twój przyrodni brat...a to Alison,twoja siostra
-Jeju,ale nie żartujesz?
-Nie
Wreszcie Chris i Alison weszli do domu...
-Wejdziesz? -spytała Kasandra
-Jasne...
Stanęłam obok Alison i powiedziałam;
-To co teraz zamierzasz/
-Wiesz wszystko tu jest dla mnie nowe,ale myślę że najpierw chcę poznać ludzi z obozu
Jak znasz mitologię,to połowę masz z głowy,bo ta druga to herosi tacy jak my
-Są tu tacy?
-Oczywiście
Alison?Chris?
Subskrybuj:
Posty (Atom)

